Search
Kategorie
Szkolenia
    W Warszawie ludzie mają wielkie możliwości jeśli chodzi o wynajem sal szkoleniowych. Istnieje tam mnóstwo pięknych obiektów, w których można zorganizować mniejsze lub większe szkolenie. Większość sal szkoleniowych usytuowanych jest w centrum Warszawy, dzięki czemu uczestnicy szkoleń zapewne nigdy nie będą mieli problemu z dojazdem na miejsce. Wynajem sal szkoleniowych Warszawa jest bardzo dobrze dopasowany do potrzeb uczestników z różnych branż. W wielu salach znajdują się komputery, z których w trakcie szkolenia można korzystać. Te komputery jak najbardziej sprawdzają się w przypadku szkoleń komputerowych, z konkretnych programów. Wynajem sal szkoleniowych Warszawa możliwy jest na kilka godzin, na cały dzień lub na kilka dni. Im dłużej wynajmuje się jakąś salę, tym bardziej na koniec istnieje szansa uzyskania jakiegoś rabatu. Praktycznie w każdej sali szkoleniowej znajduje się Internet bezprzewodowy, ekran do projekcji, rzutnik, Flipchart oraz pisaki z blokiem, notebook do projektora, cyfrowy dyktafon, radio-magnetofon, a także camera cyfrowa. Jest to pełne wyposażenie, które pozwoli przeprowadzić profesjonalne szkolenie. Wynajem sal szkoleniowych Warszawa jest bardzo wygodny nie tylko jeśli chodzi o pełne wyposażenie techniczne, ale również wszelkie inne dodatkowe udogodnienia. Niektóre sale szkoleniowe wynajmowane są wraz z możliwością pełnej obsługi cateringowej. Można zamówić sobie obiad albo mały poczęstunek obejmujący ciepłe napoje oraz jakieś słodkości. Takie sale zawsze trzeba odpowiednio wcześniej zamawiać ponieważ cieszą się one w Warszawie dużym uznaniem, przez co cętko jest znaleźć najodpowiedniejszy termin. Za sale szkoleniowe płaci się przeliczając wszystko na godziny, w czasie których korzysta się z nich lub dni. Dla przykładu jeden dzień szkoleniowy w średniej sali kosztuje około 500 złotych, a jeśli ktoś chce dodatkowo obsługę cateringową, to musi dopłacić około 100 złotych. Wybór sal szkoleniowych w Warszawie jest bardzo duży, przez co czasem ciężko się zdecydować.

Zamiast róż magia słów

Ale można i jedno i drugie. W reklamie na pewno. Zacznijmy jednak od samego początku i skupmy się na magii słowa. Dobry copywriter wie co może ona zdziałać. Pozwólcie, że przytoczę Wam krótki opis pewnego eksperymentu. Swoją drogą. Czym to się Ci naukowcy nie zajmują. Eksperyment Christofa Kocha z California Institute of Technology pokazuje coś niesamowitego. Grupę szczęśliwych Panów podłączono do EEG i pokazano zdjęcia Hallie Berry. Obwody się paliły, nic dziwnego. Ale dużo dziwniejsze jest to, że te same zwarcia następowały na sam widok zapisanego na kartce jej imienia. Wniosek. Działamy na zasadzie psa Pawłowa. Wszyscy, również Panie, żeby mi tu nikt nie mówił o seksizmie. Wystarczy, że marketingowcy dobrze dobiorą słowa i skorelują to z obrazem. Sprzedaż mają w kieszeni. Reklama zawsze na tym bazuje. Bukiet róż w rękawie też się przyda albo jakieś inne gratisy. Ale na wielu to już jednak tak dobrze nie działa jak seks. Ten stety czy niestety sprzedaje zawsze i wszędzie. Już taką mamy naturę.

Comments are closed.